Wchodzi facet do pubu i mówi do barmana:
- Założę się o 500 złotych, że poznam każdy gatunek piwa, jaki mi pan naleje.
- Zgoda - odpowiada barman i nalewa pierwszą szklaneczkę piwka.
- Proste, to Żywiec - mówi facet.
Barman nalewa kolejne piwo i podaje je facetowi:
- Piwo Tyskie!
Każde kolejne piwo facet rozpoznaje bez błędu - obojętnie czy krajowe czy zagraniczne. Barman zaczyna kombinować: "Jak tak dalej pójdzie, nie dość, że przegram zakład, to jeszcze wypije mi połowę piwa w pubie".
Barman przeprasza klienta i wychodzi na chwilę do ubikacji. Tam sika do szklanki, a po minucie podaje ją facetowi.
Facet próbuje, trzyma płyn w ustach, łyka, pije kolejny łyk, wreszcie mówi:
- To było dość trudne. Piwo Heineken, ale już pite przez kogoś.