Wchodzi chłop do stodoły i widzi pękniętą krowę. Załamał się, bo to jego jedyna krowa. Wziął linę i się powiesił.
Po jakimś czasie baba wchodzi do stodoły i patrzy: krowa pęknięta, stary nie żyje, też się załamała, bo to jedyni żywiciele rodziny. Zauważyła w kącie widły i się na nie nadziała.
Przychodzi syn do stodoły, patrzy: krowa pęknięta, starzy nie żyją, ale widzi, że pod ścianą stoi wędka. Wziął wędkę i poszedł na ryby. Wyłowił złotą rybkę, która mu mówi:
- Jak mnie "przelecisz" 20 razy, to spełnię twoje 3 życzenia.
Chłopak zgodził się, ale przy 14-ym razie nie wytrzymał i padł. Drugi syn wszedł do stodoły, patrzy: krowa pęknięta, starzy nie żyją, ale pod ścianą stoi wędka. Wziął tę wędkę i poszedł na ryby. Po kwadrancie wyłowił tę samą złotą rybkę, co jego brat wcześniej i ta rybka mówi:
- Jak mnie "przelecisz" 20 razy, to spełnię twoje 3 życzenia.
Na to chłopak:
- No dobra, ale dlaczego tylko 20? Ja mogę 30, 40, 50, 80.
Na to zdziwiona rybka:
- A dasz tyle radę?
- Pewnie, tylko żebyś nie pękła jak krowa.