Młody ksiądz miał wygłosić swoje pierwsze w życiu kazanie. Ponieważ męczyła go trema, łyknął kilka kieliszków wina. Zamroczyło go. Pamiętał tylko tyle, że wchodząc na ambonę potknął się i zaklął. Na drugi dzień pyta proboszcza, jak wypadł.
- Czy ja wiem? Parafianie byli zachwyceni, dostałeś burzliwe oklaski. Trzymaj taki kontakt z parafianami, tylko pamiętaj, aby w kazaniach unikać pewnych rzeczy.
- Jakich?
- Po pierwsze, na początku mówi się "Niech będzie pochwalony" a nie "K...a mać". Po drugie: Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie. Po trzecie: Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla. A po czwarte: po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.